Telewizja z Polski

Najnowsze ogłoszenia

Reklama

Koncert zespołu Marilyn Manson

2008-03-04


Płyta zaskakuje innym niż dotychczas brzmieniem. Niesie z sobą wiecej ‘romantyzmu’, odwołuje się do złamanych serc i miłosnych rozczarowań. Niby ten sam Manson, a jednak inny...

Co ciekawe, muzyk zmienił image i zachowanie scenicze. Wiecej na ten temat w artykule poswięconym wrażeniom z koncertu, ktory odbyl sie 5 grudnia na Wembley Arena, i ktory miałem przyjemnosc obejrzec i posluchac osobiscie.

Marilyn Manson, właściwie Brian Hugh Warner (urodzony 5 stycznia 1969 roku) – amerykański wokalistazespołu Marilyn Manson. Znany przede wszystkim z prowokujących tekstów, kontrowersyjnego wizerunku i zachowania. Uznany za skandalistę, był tematem wielu kontrowersji, szczególnie pod koniec lat 90. XX wieku. oraz lider

[teskt z wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Marilyn_Manson]

Poglad subiektywny – czyli relacja z koncertu MARYLIN MANSON 5 grudnia 2007 wybrałem się na koncert zespołu Marylin Manson promującego nową płytę 'Eat me, drink me' Na wstępie zaznaczę, że nie jestem jego zagorzałym fanem. Koncert potraktowałem jako wydarzenie artystyczne. Piewszy raz usłyszałem o projekcie MM w 1999 roku. To stosunkowo późno, ponieważ artysta jest obecny na scenie od 1989 roku. Już wówczas komercyjne telewizje pokazywały jego kontrowersyjne teledyski i wywiady. Utożsamiany jest z antychrystem, wcieleniem zła. I oto nadarzyła się okazja, aby skonfrontować to, co czytałem, słyszałem na temat muzyka z tym, co zobaczyłem/usłyszałem podczas koncertu. Manson: artysta, prowokator, a może - jak niektórzy uważają - dziwak? Gdy przybyłem na Wembley zdziwiłem się jak dużą popularnością cieszy się MM w Anglii. Spotkałem wielu fanów jego muzyki: Anglików, Portugalczyków, Włochów oraz wiernych fanów z USA, którzy uczestniczą w jego trasie koncertowej po Europie.Zobaczyłem i poznałem fanów, będących – przynajmniej fizycznie – wierną kopią swojego ‘guru’. Niektórzy z nich prezentowali się dosłownie tak, jak artysta na okładkach swoich płyt, wystarczy wspomnieć płytę 'The Golden Age Of Grotesque' wydaną w 2003 roku, czy z 1998 'Mechanical Animals'(zobacz zdjęcia) Support zapewniła grupa 'Turbonegro' , która tym samym promowała swoja najnowsza płytę 'Retox'. Nie zaskoczyła jednak swoim roznegliżowanym image, i zamiast rozgrzać publiczność sprawiła, ze spora jej część wyszła na ten czas (wybierając papieros czy przerwę na hot doga...).Osobiście spodobały się mi dwa kawalki: 'Every Body Sell Your Body(to the night)' oraz 'Do You Do You Dig Destruction' Koncert MM trwał około dwóch godzin.Wszystko było dokładnie przemyślane, odnosiło się wrażenie, że ustalone niemal w najdrobniejszych szczegółach .MM dokładnie wiedział kiedy ma wejść na scenę i jak rozgrzać publiczność. Uwagę przykuwały bardzo ciekawe rozwiązania techniczne, tj.: kobieta-robot, mechaniczna dźwignia wynosząca artystę do góry, ogromne krzesło wystawione na scenę – myślę, że to wszystko mogło zrobić na odbiorcy wrażenie. Jednak musze przyznać, że większość motywów powtarzało się z poprzednich tras koncertowych zespołu. Manson naprawdę umie śpiewać. Byłem zdziwiony jak wiele razy wchodził na scenę, śpiewając bez podkładu . Ma mocny glos o ciekawej barwie i doskonale radzi sobie solo. Każdy kawałek wykonany był poprawnie i w ciekawej oprawie. Muzycy z projektu MM dokładnie wiedza jak zachować się na scenie, są dobrze zgrani, wypadają świetnie na żywo. Co ciekawe i - w przypadku tego akurat artysty - zaskakujące zarazem, to fakt, że cały koncert pozbawiony był kontrowersyjnych aktów ze strony muzyka. MM zaprezentował się w kolejnym, nowym, bardziej spokojnym wcieleniu.Odniosłem wrażenie, że okres często budzących niesmak aktów, i kontrowersji dokonywanych na scenie Manson ma juz za sobą, co nie znaczy, że koncert stracił na tym. Manson nadal potrafi porwać publiczność i dobrze się sprzedać. I nadal tworzy sztukę - inną, może trudną, agresywną, odpychajacą, ale taki jest właśnie MM... Autentyczny w tym co robi....

Pisał Mario



Mario i wierny fan
Mario i wierny fan